valid XHTML 1.1     valid CSS 2  any browser

warto przeczytać


Ostatnie pytanie: Czemu warto kolekcjonować skamieniałości?
zobacz duże zdjęcie - 400x600 - 33kB
Od lat bywam na różnych giełdach minerałów. Na większości z nich spotykam nieprzeciętnego człowieka. Zawsze ma stoisko na najwyższym poziomie. Okazy skamieniałości, bo tym się zajmuje, są zawsze profesjonalnie wypreparowane. Są często unikatowe, a ponadto, jak mówi jeden z klasyków kolekcjonerstwa, są „estetyczne”. Zawsze prezentuje część swojej kolekcji, której okazów pozazdrościć mogą mu największe muzea światowe.
Nazywa się Michał Budziaszek.

Od co najmniej trzech lat namawiam go do napisania o swojej pasji w gazecie INTERSTONE. Zawsze obiecuje. Ostatnio nawet dodał do obietnic słowo „na pewno”. Gdy rozmawiałem z nim przed dwoma miesiącami, zapytał: - A o czym mam napisać? Odpowiedziałem - Napisz po prostu dlaczego warto kolekcjonować skamieniałości? W słuchawce usłyszałem: - Napiszę.

zobacz duże zdjęcie - 400x600 - 40kB
To temat bardzo interesujący, bo odpowiedź na to pytanie może być i prosta i skomplikowana. Dziś przyszło mi do głowy podobne: - Po co są ogrody zoologiczne? Na nie łatwiej odpowiedzieć, mimo że to nie takie jednoznaczne. Najwięcej zapytanych stwierdzi, że jest to namiastka podróży po świecie w celu poznania egzotycznych zwierząt.

Kolekcjonerstwo skamieniałości daje namiastkę podróży w czasie, w trakcie której można poznać zmiany jakie zachodziły na naszej Planecie. Jedne zwierzęta wymierały, inne rozpoczynały marsz do opanowania powierzchni Ziemi. Ktoś może powiedzieć, że od tego są muzea. To ja zapytam:- Kto z nas wymieni z nazwy takie muzea w Polsce? Ile ludzi je odwiedza rocznie?. Natomiast skamieniałości u sąsiada Kowalskiego może obejrzeć każdy. Wystarczy tylko wyrazić chęć obejrzenia kolekcji. Zawsze przy takiej okazji będzie możliwość wysłuchać historii dotyczącej wieku pochodzenia „padliny”, bo tak w kolekcjonerskim slangu nazywane bywają skamieniałości, warunkach w jakich żyły i dlaczego wymarły.

zobacz duże zdjęcie - 400x600 - 59kB
Każdy z nas w dzieciństwie przechodził etap zbieractwa, mimo, że nieczęsto się do tego przyznaje. Co robiliśmy na plaży, gdy pierwszy raz byliśmy nad morzem? Oczywiście, zbieraliśmy muszelki, które potem przez tygodnie zalegały półki biblioteczki domowej. Co robiliśmy, gdy pierwszy raz byliśmy w Jurze? Szukaliśmy skamieniałych muszelek i amonitów. Trudniej się przyznać do takich atawizmów w wieku dojrzałym, ale może warto zamiast siedzieć co niedziela nad zadymionym grillem, pójść w teren i podziwiając piękne widoki poszukać skamieniałości lub minerałów. Jest to jeden ze sposobów na spędzenie wolnego czasu. Zdrowy sposób.

Przy okazji może się zdarzyć, że znajdziemy unikatowy okaz, jak to doświadczył niedawno Robert Borzęcki trafiając w gliniance w Lisowicach na szczątki „polskiego dinozaura”. Pomijam w tym miejscu smutny fragment tego wydarzenia, bo cały splendor tego faktu zebrali prawdziwi naukowcy, którzy opublikowali stosowne doniesienia, ale satysfakcja i tak pozostała..

zobacz duże zdjęcie - 600x400 - 29kB
Ostatnim argumentem propagującym kolekcjonerstwo, jest - żeby nikogo nie urazić - rozwój intelektualny. Jeżeli znajdziemy np. 13 odmian, czy rodzajów skamieniałych jeżowców, to zaczniemy czytać, dlaczego się różnią, gdzie występowały i kiedy, dlaczego wyginęły, dlaczego mają taki a nie inny wygląd, a potem nawet ciocię zadziwimy swoją wiedzą.


Takiej odpowiedzi oczekiwałem od Michała. Ale może i on jeszcze kiedyś o tym napisze?


Ryszard Juśkiewicz
Foto Adam Juśkiewicz

wydrukowano w gazecie targowej - październik 2009 "EXPRESS Interstone 2009"
do góry | powrótA TO HISTORIA • WARTO PRZECZYTAĆ • PYTANIE RETORYCZNE • RADY STARSZEGO KOLEGI