valid XHTML 1.1     valid CSS 2  any browser

warto przeczytać


Muzea i „muzea”
Jest w Polsce coraz więcej miejsc, gdzie są eksponowane minerały i skały. O kilku z nich pisaliście w gazecie. Jest to zjawisko jak najbardziej godne szacunku. Każde propagowanie piękna przyrody nieożywionej zasługuje na pochwałę.
Często jednak gabloty z minerałami, nieraz również te w renomowanych placówkach naukowych, bezskutecznie oczekują usunięcia wszechobecnego kurzu, czy uaktualnienia opisów okazów lub lokalizacji. W mniejszych placówkach, gdzie merytoryczna opieka jest czasem na niskim poziomie dochodzi dodatkowo do sytuacji wręcz kuriozalnych.

Oto w jednej z nich wiosną tego roku w gablocie, gdzie usytuowano różne formy krystalizacji krzemionki na eksponowanym miejscu można zobaczyć „piękny”, barwiony agat brazylijski.
To zakrawa na kpinę ze zwiedzających, gdyż „muzeum” jest usytuowane mniej niż 50 km od Nowego Kościoła, Płóczek, czy Sokołowca, gdzie znalezienie okazów godnych muzealnych gablot nie jest wcale trudne, a przy odrobinie zachodu można znaleźć okazy na światowym poziomie.

zobacz duże zdjęcie - 600x450 - 26kB
Nie dziwi mnie w tej sytuacji fakt powszechnie komentowany przez kolekcjonerów, że na czołowym portalu sprzedającym różne artykuły w dziale „Minerały” największym popytem cieszą się barwione, kupowane na tony „przecudnej urody” kolorowe plastry brazylijskich agatów. Nie powinny jednak one zasługiwać na miejsce w muzealnej gablocie.




zobacz duże zdjęcie - 600x450 - 29kB
Obok tych okazów usytuowano, niebrzydki nawet, okaz opalu miodowego ze Szklar. Podpis pod okazem ”Opal miodowy - Szklary Kurdystan”… zresztą zobaczcie na zdjęciu.






zobacz duże zdjęcie - 600x450 - 28kB
W narożnej gablocie polskie skarby Ziemi. Obok bursztynu i węgla leży siarka. Ale ma ona tyle wspólnego z minerałem, co ja z profesorem uniwersyteckim. Jest to kawał stopionej siarki, prawdopodobnie z Grzybowa, gdzie po podziemnym wytopie płynna siarka trafia do wagonów i taki zastygły okaz pokazano w gablocie. To cóż, że kopalnia w Tarnobrzegu, gdzie występowała krystaliczna siarka przestała istnieć. Wszak na każdej giełdzie minerałów można spotkać jej okazy z dawnych kolekcjonerskich zbiorów, często godne muzealnej gabloty. Nie wspominając o okazach z celestynem, które były kiedyś polską specjalnością mineralogiczną.


zobacz duże zdjęcie - 600x450 - 27kB
Inny przykład braku merytorycznego nadzoru nad ekspozycją, to niby cerusyt pokazany w jednej z gablot. Mimo okularów dojrzałem w okazie jedynie kryształy barytu z galeną z Mibladen w Maroku.






O innych, mniej oczywistych nie chcę wspominać. Byłem, zobaczyłem, sfotografowałem. Po moim wyjściu weszły dzieci, chyba z gimnazjum.
Pani opiekunka podniesionym głosem zalecała pilne obejrzenie wystawy i wyciągnięcie z niej wniosków na najbliższą lekcję geografii.

Ja te wnioski wyciągnąłem, a co wy na to?
Nazwisko do wiadomości redakcji.

Od redakcji:
Za komentarz niech posłużą 3 okazy agatów z Płóczek z kolekcji Dawida Godziewskiego, oraz okaz z Nowego Kościoła, których, jak wynika z listu nie można uświadczyć w tym „muzeum”.


Ryszard Juśkiewicz

Foto: Autor, Dawid Godziewski, Adam Juśkiewicz

wydrukowano w gazecie targowej - październik 2009 "EXPRESS Interstone 2009"



zobacz duże zdjęcie - 600x400 - 31kB
A. Juśkiewicz
zobacz duże zdjęcie - 600x398 - 31kB
D. Godziewski
zobacz duże zdjęcie - 600x526 - 32kB
D. Godziewski
zobacz duże zdjęcie - 600x369 - 29kB
D. Godziewski
do góry | powrótA TO HISTORIA • WARTO PRZECZYTAĆ • PYTANIE RETORYCZNE • RADY STARSZEGO KOLEGI