valid XHTML 1.1     valid CSS 2  any browser

warto przeczytać


Nietypowe kamee
zobacz duże zdjęcie - 400x600 - 34kB
W innym miejscu na poprzedniej giełdzie zwróciłem uwagę na nietypowe kamee. Ich właścicielka Elżbieta Seroczyńska okazała się przemiłą rozmówczynią.

Kamea (z arabskiego kamma, czyli garb, wypukłość) to sztuka znana od tysiącleci. Pierwsi podobno robili kamee Babilończycy, później Grecy. Noszono je wówczas w naszyjnikach, kolczykach, naramiennikach, a także zdobiono nimi puchary i czarki. Do wyrobu kamei najchętniej używano onyksu, karneolu i kości słoniowej, rzadziej z muszli.

W czasach odrodzenia powstał zwyczaj, że bogaci ludzie kolekcjonowali kamee. Wielką wielbicielką kamei była markiza de Pompadour, caryca Katarzyna i nasz ostatni król Stanisław August Poniatowski. Część ich zbiorów można do tej pory oglądać w muzeach całego świata. O cenie kamei nie świadczył surowiec, ale kunszt artysty.

zobacz duże zdjęcie - 400x600 - 40kB
Praca nad kameą jest żmudna, wymaga cierpliwości i niebywałego kunsztu artysty. Dziś najczęściej wykonują je urządzenia sprzęgnięte z komputerem. Rzadkością jest wykonywanie kamei ręcznie, a jeszcze rzadsze wykorzystywanie muszli jako surowca do jej rzeźbienia, bo wymaga to wyjątkowej delikatności rzeźbiarskiej. Niezwykle łatwo uszkodzić tak wykonywaną kameę. Podstawowymi narzędziami przy obróbce muszli są urządzenia dentystyczne (też przecież używane do precyzyjnej roboty). Tą prace wykonuje w naszej firmie artysta Sławomir Chmielewski. Dzięki jego kunsztowi kamee z muszli są tak efektowne.

zdjęcia Adam Juśkiewicz

wydrukowano w gazecie targowej - październik 2009 "EXPRESS Interstone 2009"
do góry | powrótA TO HISTORIA • WARTO PRZECZYTAĆ • PYTANIE RETORYCZNE • RADY STARSZEGO KOLEGI