valid XHTML 1.1     valid CSS 2  any browser

warto przeczytać


Gagat, węże i św. Hilda

Czarna Wenus z Engen
 Okupujący Brytanię od I wieku Rzymianie w okolicach Whitby na wschodzie wyspy eksploatowali bogate złoża gagatu, czyli jedną z odmian węgla zwanego dziś w Anglii dżetem. To z niego wyrabiano rzeźby, które zdobiły domy bogatych Rzymian i biżuterię chętnie noszoną przez Rzymianki. Nie dziwi fascynacja tym jubilerskim surowcem. Łatwa obróbka, przepiękna czerń po wypolerowaniu przy jednoczesnym małym ciężarze właściwym były dla najeźdźców dostatecznym argumentem, by masowo sprowadzać gagat do stolicy imperium. Zresztą Rzymianie nie byli odosobnieni w fascynacji gagatem. W okolicach Wirtembergii znaleziono figurkę z gagatu, która prawdopodobnie powstała 14 000 lat temu /Czarna Wenus z Engen/. Jest ona prawdopodobnie najstarszym zabytkiem kultury europejskiej. Majowie, Aztekowie i inni Indianie przedkolumbijscy używali gagatu do wyrobu amuletów i przedmiotów kultu.
zobacz duże zdjęcie - 250x280 - 19kB
 Tymczasem mieszkańcy wysp brytyjskich i to tylko w południowej Walii używali gagatu jedynie do kremacji zwłok, jako podpałkę. Ponoć nadawał się doskonale do tego celu. Powszechnie w końcowych czasach okupacji Rzymianie zaczęli stosować gagat również do ogrzewania swoich brytyjskich fortów. Kapłani rzymscy czczący Minerwę używali gagat do podtrzymywania świętego ognia w świątyniach.
Po wycofaniu się z Wysp Brytyjskich rzymskich legionów na początku V wieku na długie lata Brytania popadła w stan jakby odrętwienia, nastał czas stagnacji i biedy. W tym czasie na wyspach zaczęły osiedlać się ludy germańskie: Anglowie, Sasi i Jutowie, od których ludność celtycka przejmowała zwolna kulturę i język. Jedynie Walia, Szkocja i Kornwalia nie dała się całkowicie zgermanizować, kultywując dalej swoją odrębność.
 Ubocznym skutkiem opuszczenia wyspy przez Rzymian był również upadek wydobycia gagatu. Nikt nie był zainteresowany wykorzystaniem go do celów praktycznych, gdyż zabrakło nagle jego głównych odbiorców.
zobacz duże zdjęcie - 340x398 - 48kB
Św. Hilda
 W takim stanie rzeczy w 656 r. do Whidby przybywa św. Hilda, by rozpocząć budowę opactwa. Miejscowa, bardzo biedna ludność zaraz po przejeździe zakonnicy zwraca się do niej z prośbą, by wstawiła się do Boga w sprawie plagi węży, które są utrapieniem mieszkańców w dolinie rzeki Esk i na okolicznych torfowiskach. Aby spełnić ich oczekiwania św. Hilda rozpoczyna kontemplacje i modlitwy. Dają one nadspodziewane efekty. Węże zwijają się i zamieniają w kamienie, które spadają ze zboczy na dno doliny. Tak, według legendy, powstawały skamieniałe amonity, zwane kamieniami św. Hildy.
Ten pierwszy sukces świętej Hildy spowodował, że mieszkańcy Whidby zaczęli obdarzać świętą niezwykłym szacunkiem, podziwem i bezwzględnym oddaniem. Tymczasem Hilda budowała opactwo, a jednocześnie myślała jak pomóc miejscowej ludności, a przede wszystkim jak zdobyć środki finansowe na dokończenie budowy. W tym czasie do budowanej świątyni zaczynają przybywać pielgrzymki wiernych, by spotkać się ze św. Hildą - pogromczynią węży i pomodlić się do Pana.
zobacz duże zdjęcie - 700x467 - 22kB
Zakonnice, które przybyły do Whidby z Hildą też aktywnie uczestniczą w budowie. Rzeźbią dewocjonalia, krzyże, różańce i szkatułki z zapomnianego gagatu jako wyposażenie świątyni. Widząc zainteresowanie wiernych swoimi wyrobami zaczynają je sprzedawać jako pamiątki z opactwa. Wkrótce okazuje się, że potrzeby znacznie przewyższają możliwości „produkcyjne” zakonnic. O gagacie przypominają sobie miejscowi rzemieślnicy i pod patronatem św. Hildy ciągle zwiększają gagatową produkcję. Niebawem nie wyobrażano już sobie wizyty w opactwie, bez nabycia gagatowego różańca czy krucyfiksu. Produkcja ciągle się zwiększała i zwiększał się też dobrobyt mieszkańców wykorzystujących miejscowe zasoby szlachetnego węgla. Powiększała się też kasa na finansowanie budowy opactwa. I to był drugi sukces świętej Hildy.
Swoje trzy grosze w sprawie gagatu dołożył, bardzo szanowany wśród współczesnych, benedyktyn Bede Czcigodny - pierwszy historyk angielski, który w jednym ze swoich dzieł napisał, że dym z gagatu odpędza węże /znów wpływ św. Hildy/, a eliksir z gagatu uśmierza ból zębów. Nic już nie mogło powstrzymać sukcesu gagatu z Whidby, który trwa do dziś.
zobacz duże zdjęcie - 700x441 - 29kB  zobacz duże zdjęcie - 700x431 - 40kB   zobacz duże zdjęcie - 700x467 - 30kB
 A we współczesnej Anglii nikt nie zapomina, że matką i patronką tego sukcesu jest św. Hilda. Nadawanie jej imienia córkom /dziś przeważnie na drugie imię/ świadczy o tym, że rodzice, marzą o przyszłym sukcesie w biznesie swojej latorośli. Taką też nadzieję mieli rodzice Margaret Thatcher, byłej premier Wielkiej Brytanii dając jej na drugie imię Hilda.


Ryszard Juśkiewicz
do góry | powrótA TO HISTORIA • WARTO PRZECZYTAĆ • PYTANIE RETORYCZNE • RADY STARSZEGO KOLEGI