valid XHTML 1.1     valid CSS 2  any browser

pytanie retoryczne


- Czy warto kolekcjonować skamieniałe drewno?strona : 1/2
W ubiegłym roku byłem z przyjaciółmi na Roztoczu. Trudno sobie wyobrazić pobyt w tym rejonie Polski dla miłośnika przyrody i kultury bez odwiedzenia Zagrody Guciów, której właścicielami są Anna i Stanisław Jachymkowie. Przedłużające się rozmowy z gospodarzem podczas oglądania zgromadzonych okazów muzealnych, między innymi minerałów, skamieniałości i meteorytów, zakończyło pytanie:
– A czy znacie pana Jana Sitka? Widzieliście jego zbiory? Oczywiście odpowiedź była prosta:
– Nie.
– To co tu mówić o kolekcjonerstwie czegokolwiek. Radzę, jeśli macie czas i możliwości skontaktowania się z tym człowiekiem, próbujcie. A nuż wam się uda i wyrazi zgodę na spotkanie i pokaże wam swoje zbiory.


Udało się! Wyraził zgodę na spotkanie i pokazał zbiory. Byliśmy u pana Sitka, zwanego wśród mieszkańców Roztocza „Królem Kolekcjonerów”. Spędziliśmy tam prawie cały dzień. Szczególne wrażenie zrobiła na nas „rzucająca na kolana” kolekcja skamieniałego drewna z Roztocza (o tej wizycie, być może będzie jeszcze okazja napisać w następnych numerach gazety).
Oglądanie kolekcji zakończyło retoryczne pytanie gospodarza: -„ Powiedzcie państwo, czemu skamieniałe drewno nie cieszy się szacunkiem wśród kolekcjonerów polskich, a tak jest cenione przez hobbystów z Ukrainy i Europy Zachodniej? Przecież skamieniałe drewno można znaleźć w całej Polsce i tak jak agaty, nie ma praktycznie dwóch jednakowych okazów?”
Mając przed oczami różnorodność form, kształtów i barw, w jakich występuje trudno znaleźć rozsądną odpowiedź na to pytanie. Być może decydującym jest tu brak wiedzy.
Aby odpowiedź na tytułowe pytanie była jednoznaczna przedstawię garść informacji na ten temat.

Jak powstaje skamieniałe drewno?

Pnie drzew lub ich fragmenty przed milionami lat zostały naniesione do płytkich, ciepłych zatok z wodą o odczynie alkalicznym. Znalazły się tam również drzewa które zsunęły się z brzegów zatok do wody. Ich dno było zbudowane z luźnych kwarcowych piasków, na które osiadało drewno. Podczas jego butwienia powstawały kwasy humusowe, powodujące, że miejscowo, w pobliżu gnijącego drewna obniżało się pH, co z kolei było przyczyną wytrącania się krzemionki SiO2 z wody morskiej wypełniającej przestrzenie pomiędzy pokładami piasku.
Zachodziły równocześnie zjawiska usuwania z komórek drewna związków organicznych (butwienie, powstawanie kwasów humusowych), które rozpuszczały się w otaczającej je wodzie oraz wchodzenia na tak powstałe wolne miejsca w komórkach i w przestrzeni międzykomórkowej wytrącanej z wody koloidalnej krzemionki. Proces ten nazywa się sylifikacją.
Po pewnym czasie krzemionkowy żel w drewnie zestalał się w opal (Si02 × 2H2O/. Gdy proces krystalizacji roztworu krzemionkowego zatrzyma się na tym etapie, to mamy do czynienia z opalem drzewnym (patrz fotografia).
Z czasem jednak może nastąpić odwodnienie opalu, wtedy zmienia się on w jedną z odmian chalcedonu czyli mikrokrystalicznego kwarcu w postaci agatu, sardu, karneolu czy innej jego odmiany (patrz fotografia). Może to się wiązać z osuszeniem zatoki lub z przekształcaniem się podłoża piaskowego w skałę osadową (diageneza osadów) . Na tym etapie mogą zatrzymać się opisywane procesy, a mogą również przebiegać dalej. Wymaga to jednak dłuższego czasu. W miejsce chalcedonu powstanie wówczas końcowy produkt procesu, a mianowicie kwarc, czasem różnobarwny (patrz fotografia).
 1 | 2 | następna strona »
do góryA TO HISTORIA • WARTO PRZECZYTAĆ • PYTANIE RETORYCZNE • RADY STARSZEGO KOLEGI