valid XHTML 1.1     valid CSS 2  any browser

do poczytania


Kopałem opale w Australii

Australia, odległy kontynent, kraj wielkości Europy z 25 mln mieszkańców. Zupełnie inna fauna i flora. Kraina posiadająca olbrzymie bogactwa naturalne, węgiel kamienny , złoto, szafiry i opale. To tutaj znaleziono największy samorodek złota ważący 75 kg, tutaj wydobywa się wysokiej jakości szafiry, cenniejsze niż azjatyckie. Tu znaleziono największy szafir gwiaździsty zwany „ Black star of Quenslland”, z bardzo ciekawą historią. To także, a może przede wszystkim, ojczyzna opali ich i legend z nimi związanymipierwszych poszukiwaczy .

Dawno temu w Australii padały deszcze. Zmartwieni ludzie prosili duchy swoich przodków o pomoc. Najpotężniejszy z duchów wysłuchał ich próśb, zjawił się na ziemi i rozkazał deszczom przestać padać . Na niebie pojawiła się piękna, kolorowa tęcza. Niestety deszcz po chwili zaczął znowu padać. Rozgniewany duch chwycił tęczę i rzucił nią o ziemię tak, że rozpadła się na okruchy, które wbiły się głęboko w ziemię w całej Australii. Tak właśnie powstały opale - tęcza zaklęta w kamieniu. Opale to dzieci słońca, ich prawdziwe piękno można zobaczyć dopiero w blasku jego światła.

Chyba każdy marzy o wyprawach do dalekich krajów. Ja marzyłem o wyjeździe do Australii; daleki kontynent, antypody, busz. W końcu marzenie się ziściło. Przygotowania do podróży trwały pół roku i w końcu po dwudziestogodzinnym locie przez Dubaj wylądowałem w Perth, w zachodniej Australii. Jeszcze tylko kilka godzin lotu do Brisbane w Queenslandzie na wschodnim wybrzeżu nad Pacyfikiem i byłem na miejscu

Jest październik, tam początek lata, temperatura około 30 stopni. Na lotnisku odbiera mnie znajomy Roger, górnik, który od wielu lat kopie opale. Mamy jechać do kopalni , ale najpierw robimy dwudniową wycieczkę po wybrzeżu.

Całe wybrzeże Australii to zielony pas , praktycznie wiecznie zielony. Bardzo dużo plantacji trzciny cukrowej .Widać tu duże zagęszczenie ludności. Większość mieszkańców żyje na wybrzeżu. Obecność oceanu łagodzi temperatury. Jeździmy po nadmorskich miasteczkach. W Bayron Bay podziwiamy samicę walenia z młodym, jak pływa wzdłuż zatoki. Nie obyło się też bez wizyty w Pine Coala Sanctuary, gdzie ratuje się koale, którym trudno się przystosować do zmieniających się warunków życia i coraz większej urbanizacji. Niestety czas jechać dalej. Po spakowaniu zapasów jedzenia na trzy tygodnie i uzupełnieniu wody w zbiornikach w samochodzie wyruszamy prawie 800 km do Lighting Ridge w Nowej Południowej Walii. Po przejechaniu przez góry krajobraz zmienia się całkowicie. Czerwona ziemia i busz. Mijamy liczne termitiery i olbrzymie farmy. Na farmach prawie nie widać zwierząt . Roger tłumaczy mi, że obsada zwierząt na farmach to średnio 2-3 sztuki na hektar. Zwierzęta przechodzą z jednych terenów na drugie dlatego ich praktycznie nie widać. Wzdłuż drogi często widzimy jak większe i mniejsze gatunki kakadu wydziobują pokarm z ziemi. Samochody mijają nas co jakieś pół godziny. Wszyscy kierowcy mijanych samochodów pozdrawiają nas ręką lub przez CB. W tych okolicach, nikt nie wie kiedy będzie potrzebował pomocy, wiec wszyscy są uprzejmi i starają się być samowystarczalni. Szybko zapada zmrok , nocujemy w motelu . Jazda w nocy w buszu jest niebezpieczna, gdyż dużo zwierząt przebiega przez drogi. Kangury, dzikie bydło czy dzikie świnie sprowadzone przez europejczyków to poważny problem w Australii. Rano ruszamy dalej. Po drodze scena jak z filmów Dawida Attenborough . Na pobocze drogi zlatuje orzeł i wzbija się w powietrze z wężem w szponach. Wąż wije się , ale niewiele mu to pomaga. Mijamy kilku Aborygenów w kapeluszach z moskitierami. To ochrona przed uprzykrzającymi życie w buszu wszędobylskimi muchami, które atakują oczy i usta. Co jakiś czas mijamy się z kangurami i stadami papug. W końcu wieczorem docieramy na miejsce. Zamykamy szczelnie camp , gdyż wieczorem bardzo atakują moskity.

Pierwsza noc w buszu, cisza, co chwile zakłócana jakimiś odgłosami zwierząt. Nad nami rozgwieżdżone niebo. Czuję się bardzo malutki. Otaczający busz jednak przytłacza. Zastanawiam się, co musieli czuć pierwsi osadnicy na tym odludziu, przy temperaturach dochodzących latem do 57 stopni, ogarnięci gorączką poszukiwania opali czy złota. W końcu zasypiam.

Rano widzę jak po podłodze biegnie duży, trochę mniejszy od dłoni pająk. Zrobiło mi się trochę niemiło gdy pomyślałem, że spędziliśmy razem noc na campie. Szybko przy pomocy jakiegoś mopa i szufelki przeniósł się do buszu. Robimy jakiś lunch i jedziemy do kopalni. Po krótkiej jeździe docieramy na miejsce. Działki to kwadraty 50 na 50 metrów lub 100 na 100. Wszędzie dokoła widać wykopy i dziury w ziemi. Jeszcze tylko krótkie szkolenie , podpisanie niezbędnych dokumentów i zjeżdżamy windą 9 metrów pod ziemię. Roger pokazuje mi kopalnię. To szereg różnej wielkości korytarzy na różnych poziomach. Łatwo tu się pogubić. Zaletą tego miejsca jest to, że jest tu przyjemnie chłodno. Powoli zabieramy się do pracy. Ściany skuwa się młotami pneumatycznymi lub dużym doggerem. To taki duży pazur zaparty o sufit i podłogę. To bardzo ciężka praca. Później w ruch idzie motyka nazywana tutaj dziobem pelikana. Potem urobek ładuje się na taczki i wywozi do windy. Winda, to rodzaj dużej beczki, która na szynie automatycznie wyjeżdża na powierzchnię wysypując urobek do podstawionej ciężarówki. Tak mija cały dzień z przerwą na lunch. Wieczorem jedziemy na camp. Włączamy agregat, jeszcze tylko kąpiel w deszczówce i siadamy do późnej obiadokolacji. Rozmawiamy jeszcze trochę przy słabym świetle i lampkach przeciw moskitom. Roger tłumaczy mi jak drążą korytarze podążając za żyłami opalu, na co należy zwracać uwagę, a także na niebezpieczeństwa w kopalni. Korytarze nie są zabezpieczone stemplami, wiec czasem mogą zdarzać się tąpnięcia, czasami do kopalni wpadają węże lub jaszczurki oraz wszędobylskie pająki. Gasimy światło, sen szybko przychodzi.

Autor z Rogerem

Boulder

Brisbane

Ceny opali w dolarach australijskich. W środku opal nie na sprzedaż.

Droga przez busz

Dziwne domy górników

Rano po angielskim śniadaniu, bekon, jajka, tosty jedziemy do kopalni. Rozpoczyna się następny dzień pracy. Dziś pracujemy krótko , bo po lunchu jedziemy z urobkiem ciężarówka do znajomego Rogera na płuczkę. To taki wielki rodzaj betoniarki, w której wodą wypłukuje się urobek. Następnie wysypuje się go i sortuje na mokro, wtedy lepiej widać przebłyski opali. To interesująca część pracy , Roger żartuje, ale widać, że wszystkich ogarnia magia szukania. Wracamy na camp. Znowu prysznic, kolacja , sen. Rano znów do kopalni.

Dni mijają szybko na kopaniu, płukaniu, sortowaniu. Mój pobyt też powoli dobiega końca, Roger też myśli już o powrocie do domu. Temperatury w dzień są coraz wyższe, robi się coraz goręcej. Nawet w nocy na campie odczuwa się wysoką temperaturę, dopiero nad ranem robi się chłodno.

Największa nieczynna kopalnia opali

Któregoś dnia Roger zabiera mnie do Lighting Ridge . To centrum opali w tej części Australii. Kopalnie są tu już zamknięte, złoża wyczerpane, ale nadal jest to centrum kamieni. Oglądamy zamknięte kopalnie i dziwne domy górników stworzone pod wpływem wysokich temperatur, gorączki opali, jak w jakimś surrealistycznym śnie. Poznaję ”lunatic opal” oryginalną postać , starszego pana, który grał w filmach „Mad Max”, a teraz sprzedaje opale przy największej , nieczynnej kopalni. Przede wszystkim oglądamy kamienie , ceny są obłędne , ale kamienie piękne. Jedziemy do szlifierni gdzie znajomy Rogera pokazuje mi jak robi się carving w opalach. Carving, to takie usuwanie zbędnej masy kamienia, czyli pochu, żeby odsłonić jak największą powierzchnię opalizacji. Kamień nie jest kaboszonem, ale zyskuje nieregularny trójwymiarowy kształt. Ceny carvingu są dużo wyższe , ale też wymagają dużo więcej pracy. Wykonuje się z nich indywidualną na ogół niepowtarzalną biżuterię lub są sprzedawane jako luźne kamienie. Tak mija nam cały dzień na oglądaniu kamieni i wizytach u znajomych górników Rogera. Nie obyło się też bez drobnych zakupów. Po całym dniu jedziemy wykąpać się w basenie z wodą ze studni artezyjskiej, co po tak męczącym dniu w upale jest bardzo przyjemne.

W końcu mój pobyt dobiega końca , zapasy się skończyły, wracamy z Rogerem do jego domu na wybrzeżu. Przychodzi też czas na pożegnanie się z Australią, wszystko kiedyś się kończy, może kiedyś tu jeszcze wrócę.

Opale australijskie:

Opal jest to uwodniony dwutlenek krzemu. Jest on mineraloidem, a nie minerałem, ze względu na swoją amorficzną postać. Twardość 5,5-6,6 w skali Mohsa. Opal uważany jest za narodowy kamień australijski, ponieważ Australia produkuje około 95% światowej podaży opali. W Australii jest kilka rodzajów opali w zależności od miejsca ich występowania. Znane są złoża w Nowej Południowej Walii w Lightning Ridge i White Cliffs, w Coober Pedy i Andamooka.

Czarne opale, bouldery i opale z Coober Pedy klasyfikuje się wg Opal Body Tone Guide który został zaprojektowany i stworzony przez Opal Association of Australia. Pozwala on ustandaryzować ocenę opali.

Opal z Andamooka

Opal

Opal

Opal

Opal w skale

Pomnik płuczki do opali przy wjeździe do Lighting Ridge

Ocenia się:

Kolor: Żółty, niebieski i zielony to najczęstszy kolor, a fiolet, czerwień i pomarańcz są najrzadszymi kolorami występującymi w tych kamieniach Kierunek koloru: Najlepsze kamienie pokazują kolor pod każdym kontem i z każdego kierunku, ocenia się że mają silny ogień ze wszystkich stron.

Odcień:

Czarne opale są na ogół najcenniejsze i mają tonację od N1 do N4 ,opale od N5 do N6 uważane są za prawie czarne szare, a N7 do N9 nazywa się kryształowymi opalami.

Jasność:

W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że im opal jaśniejszy, tym droższy.

Wzór:

Opale, które mają rzadki, unikalny wzór są najbardziej wartościowe. Mozaikowaty wzór określany jako arlekin jest najrzadszych i najbardziej poszukiwany. Prawdziwy wzór arlekin to kanciasta mozaika kolorów przypominająca strój arlekina. Czerwone niebieskie, zielone kolory w czarnym tle tworzą naprawdę niesamowity kamień. Inne poszukiwane wzory to makrela, neon flash, chińskie litery, trawa, liście bambusa, wzory pawich piór, czy paproci, szerokie bloki kolorów czy kwiatowe wzory. To tylko niektóre wzory z szerokiej gamy , które w połączeniu z różnymi kombinacjami kolorów tworzą dużą różnorodność tych kamieni

Rzadki opal z wzorem makreli

surowy opal

Szary

Szary

Szyb kopalni opali

Najbardziej cenne są czarne opale z Lighting Ridge w Nowej Południowej Walii, przy czym nie chodzi tu o kolor kamienia, tylko kolor skały macierzystej z której ten kamień jest wycięty. Złoża w Lighting Ridge są już praktycznie wyczerpane.

Białe opale o mlecznym odcieniu wydobywa się głównie w Coober Pedy w Południowej Australii. To piękne, jasne, wielokolorowe kamienie osiągające często bardzo wysokie ceny.

Opal ognisty, to nowe złoża klarownego opalu, barwy od krystalicznie przejrzystej do pomarańczowej, który używany jest głównie do szlifu fasetkowego. Obszar ich występowania znajduje się 600 km na północ od miasteczka Kalgoorlie.

Boulder to opal, który powstał w czerwono-brązowej skale zwanej ironstone /żelazna skała/. Żyły opalu w postaci smug i pasm są wymiesznane z tą skałą, tworzą często bardzo ciekawy wzór. Złoża tego opalu są w Queenslandzie , gdzie występują w szerokim wielokilometrowym pasie.

Tabela oceny opali

Tajpan najbardziej jadowity wąż świata.

Takie znaki drogowe tylko przy kopalniach

Typowe miasteczko w centralnej Australii

Odmiany Boulderów to :

Koroit opal tworzy często niepowtarzalny, nieregularny, różnokolorowy wzór wciśnięty w żelazną skałę. Najbardziej znane złoża to Winton, Quilpie, Opal, Jundah, Bulgaroo i Kyabra.

Orzechy Yowah-to różnej wielkości kamienne jajka, które po przecięciu pokazują dwie jednakowe połówki wypełnione różnokolorowym wymieszanym ze skałą opalem, tworząc rysunek charakterystyczny tylko dla tych opali.

Matrix-to iskrzący, różnokolorowy opal głównie z okolic Andamooka, który jako jedyny od wielu lat jest poddawany procesowi „leczenia”, poprzez gotowanie w cukrze i kwasie siarkowym, przez co uzyskuje intensywny czarny kolor , ale jednocześnie proces ten pozwala na ujawnienie jego wielokolorowej struktury.

Kryształ opal-to przezroczyste, lub półprzezroczyste kamienie które mogą mieć dowolny kolor lub gamę kolorów . Opalowe skamieniałości - bardzo rzadko zdarza się znaleźć opalizowane muszelki, zęby zwierząt, czy zopalizowane drewno. Są to bardzo cenne, często poszukiwane okazy kolekcjonerskie , osiągające bardzo wysokie ceny.

To najczęstsze opale występujące w Australii.

Obecnie największą konkurencją dla opali australijskich, są opale z Etiopii, ze względu na ich dużo niższą cenę i olbrzymią skalę wydobycia. Najładniejsze to te, których wzór przypomina plaster miodu. Jednak struktura tych kamieni jest mało stabilna, często lubią wchodzić w reakcję z wodą , lub kosmetykami , co powoduje ich trwałe zmatowienie i utratę kolorów.

w kopalni

w kopalni

Zjazd do kopalni

Żyła opali

Tekst i foto: Tomasz Pęcherzewski

MiriMiri Biżuteria.

do góry | powrótDO OBEJRZENIA • DO POCZYTANIA