valid XHTML 1.1     valid CSS 2  any browser

do poczytania


Co zawdzięczamy meteorytom?

To pytanie brzmi trochę obrazoburczo. Bo cóż możemy zawdzięczać meteorytom? Mam szczęście, powie przeciętny Kowalski, że żaden nie trafił mnie w głowę. Czy rzeczywiście?

Powstanie życia na Ziemi

Pomimo ciągłych postępów w nauce i intensywnych starań naukowców dotychczas nie udało się ustalić pochodzenia życia na Ziemi. Z pojawiających się hipotez i teorii 3 są najbardziej prawdopodobne biorąc pod uwagę stan nauki na dzisiaj.

Pierwsza teoria, mówi, że życie powstało w oceanie . Ma ona jedną słabą stronę. Zgodnie z treścią chemicznej zasady konserwacji biochemiczna budowa dowolnego organizmu wywodzi się bezpośrednio ze środowiska, w którym taki organizm powstał. Antagoniści tej teorii porównują proporcję ilościową potasu i sodu w wodzie morskiej i w protokomórkach, które są uproszczoną wersją komórek, z jakich zbudowane są dzisiejsze żywe organizmy. W wodzie morskiej ta proporcja wynosi 10 : 1, a w protokomórkach 4 : 1. Armen Mulkidjanian z niemieckiego Uniwersytetu w Osnabruck, uważa, że gdyby pierwsze życie powstało w oceanie, to te proporcje powinny być zbliżone. Mimo takich wątpliwości teorii tej nie należy odrzucać.

Druga teoria, której zwolennikiem był Karol Darwin, choć nie miał żadnych dowodów na jej poparcie, mówi, że życie powstało w ciepłych, płytkich stawach geotermalnych. Najnowszym przyczynkiem do potwierdzenia tej teorii są badania prowadzone przez naukowców z niemieckiego Instytutu Maxa Plancka i kanadyjskiego McMaster University. Według nich podstawowym i pierwszym elementem życia na Ziemi był kwas rybonukleinowy (RNA). W jego skład wchodzą między innymi związki fosforu. Nie występowały one jednak na Ziemi 4 mld lat temu. Można je jednak znaleźć w niektórych meteorytach, między innymi tych, które spadły w Morasko. Minerały z fosforem występujące w nich , moraskoit i czochralskit o składzie chemicznym Na 2 Mg(PO4 )F i Na4 Ca3 Mg(PO4 )4 , nie występują na Ziemi. Gdy deszcz takich meteorytów trafił do gorącej sadzawki z roztworami związków chemicznych pochodzących z wnętrza Ziemi , to w wyniku reakcji chemicznych tam mógł powstać kwas rybonukleinowy (RNA), potem protokomórki, a jeszcze później pierwsze bakterie.

Meteoryt Gebel Kamil fot. Jan Woreczko

Trzecia teoria , przyjmuje, że życie, a przynajmniej jego podstawowy element czyli kwas rybonukleinowy (RNA) został dostarczony na Ziemię z kosmosu, przez meteoryty (tak, znów te meteoryty!), pył kosmiczny lub fragmenty komet. W 2016 roku opublikowano prace naukowców z Rosyjskiej Akademii Nauk, z których wynika, że w badanym przez nich meteorycie, którego wiek oceniono na około 4 mld lat znaleziono ślady mikroorganizmów (bakterii). Jednocześnie potwierdzili po raz kolejny, że na obudowie rosyjskiej stacji kosmicznej krążącej wokół Ziemi zostały odkryte drobnoustroje. Badania prowadzone na Uniwersytecie w Edynburgu potwierdziły, że bakterie i mikroorganizmy zdolne są przetrwać podróż kosmiczną na powierzchnię Ziemi, a pył międzygwiezdny może przemieszczać żywe organizmy między planetami .

Które teoria okaże się prawdziwa czas pokaże. Oliwy do naukowej dyskusji na ten temat dolała informacja z 10 stycznia 2018. W tym dniu w „Science Advances” ukazała się publikacja autorstwa 13 wybitnych znawców tematu będąca wynikiem badań przeprowadzonych przez kilkanaście ośrodków naukowych z całego świata i przy użyciu najnowszego oprzyrządowania. Uczeni ci przeprowadzili wszechstronne badania meteorytów, które spadły na Ziemię w 1998 roku w Teksasie i w Maroku. W obu, po raz pierwszy stwierdzono jednoczesne występowanie wody i niezbędnych do powstania życia aminokwasów i węglowodorów. Składniki te zostały odkryte w kryształach soli (halitu), które znaleziono w meteorytach. Wykorzystanie do badań między innymi synchrotronu ALS (sam opis metody i sposobu działania tego urządzenia zająłby cała stronę gazety, więc je pominę) pozwoliło ustalić, że meteoryty pochodzą z planetoidy Ceres i Hebe z pasa planetoid między Marsem a Jowiszem. Oczywiście znalezione związki organiczne w meteorytach nie udowadniają, że życie jest możliwe poza Ziemią, ale stanowią mocną hipotezę co do możliwości, że takie życie mogło się kiedyś pojawić w naszym Układzie Słonecznym i zostało zatopione w kryształach podobnych do tych, które potem trafiły na Ziemię i mogły na niej to życie „zaszczepić”.

Planeta karłowata Ceres, którą uważa się za potencjalne źródło substancji organicznych znalezionych w obu meteorytach

Zagłada dinozaurów

Powszechnie przyjmowana jest dziś teoria, że zagłada dinozaurów, 66 mln lat temu, nastąpiła na skutek uderzenia asteroidy (dużego meteorytu) w Ziemię. Na półwyspie Jukatan jest krater o nazwie Chicxulub o średnicy około 150 km, który jest pamiątką po tym zdarzeniu. Nowe szczegóły dotyczące tego zdarzenia opublikowali w 2017 roku naukowcy Kunio Kaiho i Naga Oshima z Uniwersytetu Tohoku w Japonii. Znaleźli oni dowody, że kolizja z asteroidą niekoniecznie musiała zakończyć ziemski byt wielkich gadów. Uczeni przygotowali symulacje komputerowe, które wykazały, że ilość sadzy, stanowiącej główny element pyłu powodującego zaćmienie Słońca po uderzeniu asteroidy uzależniona była przede wszystkim od zawartości węglowodorów, czyli ropy naftowej i węgla w skałach, w które uderzyła asteroida. Ilość węglowodorów była w tym miejscu szczególnie wysoka. Według ich badań aż na 87 procentach pozostałej powierzchni Ziemi było ich znacznie mniej. Gdyby tam upadła asteroida znacznie krótsze byłoby zaćmienie Słońca, krócej trwałoby oziębienie klimatu i prawdopodobnie nie wyginęłyby wszystkie dinozaury. Czy zatem, rozwinęłyby się ssaki , a potem ludzie? Należy wątpić, by po uderzeniu asteroidy w inny punkt Ziemi dziś bylibyśmy ostatnim ogniwem ewolucji.

triceratops źródło foto. www.dinozaury.info

Źródło 123rf.com

Źródło fotolia.com

Chyba już nikt nie ma wątpliwości, że meteoryty miały i będą miały w przyszłości wpływ na życie na Ziemi, w tym i nasze, ludzi.


Ryszard Juśkiewicz

do góry | powrótDO OBEJRZENIA • DO POCZYTANIA