valid XHTML 1.1     valid CSS 2  any browser

Wydawnictwa


Mineralogiczna panorama Dolnego Śląska
zobacz duże zdjęcie - 421x600 - 58kB
„Mineralogiczna panorama Dolnego Śląska” zawiera opisy i zdjęcia 55 minerałów Dolnego Śląska. Przeważnie są to minerały rzadkie, ciekawe dla kolekcjonera. Wystarczy wymienić kilka z nich: fenakit, chryzoberyl, monacyt czy diopsyd.

Każda książka przeznaczona dla kolekcjonerów minerałów czy też miłośników tej dziedziny wiedzy musi spełniać kilka warunków.

Pierwszym z nich są ilustracje. Minęły już czasy, że wydawnictwa dla zbieraczy minerałów opierały się jedynie na opisie okazów. Cóż da nawet najdokładniejsza informacja, gdy szukanego minerału nigdy się nie widziało na oczy? Niewiele. Z drugiej strony można spotkać wydawnictwa dla poszukiwaczy minerałów i kamieni ozdobnych z ilustracjami, lecz barwne fotografie przedstawiają okazy z Brazylii, Niemiec, Czech czy innych klasycznych światowych lokalizacji. I nijak się mają do polskiej rzeczywistości. Takie książki są ładne do oglądania, ale powodują stresy zwłaszcza u młodych i początkujących kolekcjonerów. Bo gdy taki młody człowiek naczytał się, że np. w Kletnie występują ametysty, obejrzał ilustracje z ametystami z Brazylii czy Urugwaju i jedzie w teren na poszukiwania, to finałem jest tylko zawód i rozczarowanie. „Mineralogiczna panorama Dolnego Śląska” spełnia ten warunek. Na podstawie zdjęć zawartych w książce możemy się dowiedzie jakich minerałów możemy szukać, w jakiej postaci i gdzie. Wszystkie minerały zamieszczone w książce są widoczne gołym okiem. To ważne, że szukając ich w terenie nie trzeba ciągle korzystać z lupy.

Drugi warunek jaki powinna spełniać książka dla pasjonatów mineralogii jest wskazanie miejsc, gdzie można znaleźć przedstawione w książce minerały i to miejsc prawdziwych, aktualnych i praktycznych dla czytelnika. Bo cóż jest naprawdę warta lokalizacja typu ”Kopalnia Miedzi w Lubinie”, gdy przeciętny Kowalski nie ma możliwości zjechać do niej, a tym bardziej pozyskać tam samemu jakichkolwiek minerał. Autor jest kolekcjonerem, który sam wszystkie podane lokalizacje spenetrował i pokazane okazy w książce, to jego zbiory. Cóż może być lepszego niż przewodnik kolekcjonerski pisany przez kolekcjonera.

Warto wspomnieć o warunku trzecim - bibliografia. I w tym miejscu należy pochwalić zarówno autora, jak i wydawnictwo. Przy wielu minerałach, zwłaszcza tych rzadkich podane są publikacje opisujące szczegółowo minerał, lokalizację i warunki geologiczne jego krystalizacji. Autor zadał sobie wiele trudu, by znaleźć odpowiednie, trudnodostępne dla laików źródła, często publikowane w języku angielskim czy niemieckim. Bardziej dociekliwi miłośnicy minerałów, czy też ci, którzy chcą pogłębić wiedzę na poziomie uniwersyteckim mają szansę bez zbędnego szperania po bibliotekach, znaleźć je i z nich skorzystać. Niektóre źródła są współczesne, sprzed kilku lat, inne z lat sześćdziesiątych, jeszcze inne
z XIX wieku. Autor doszedł słusznie do wniosku, że publikacje na temat minerałów Dolnego Śląska np. Sachanbińskiego, Heflika, Sylwestrzaka czy Żaby, są powszechnie znane Oczywiście na końcu książki podane są te wydawnictwa, dla tych którzy rozpoczynają swoją przygodę z minerałami.

Polecając tę książkę niecierpliwie czekam na jej II część mając nadzieję, że będzie równie ciekawa, a dla części III proponuję tytuł ”Panorama popularnych minerałów Dolnego Śląska”, gdzie autor zamieściłby ciekawe odmiany kwarców, kalcytów i innych pospolitych minerałów, których niepospolite odmiany można znaleźć u podnóży Sudetów.

Ryszard Juśkiewicz

Krzysztof Łobos „Mineralogiczna panorama Dolnego Śląska”, część I.

Wydawnictwo 3nexus Wrocław 2006, cena 30 zł.

Zamówienia na stronie internetowej www.3nexus.com.pl oraz telefonicznie: tel. 071 79 60 857, 0695 311 114
do góry | powrót