valid XHTML 1.1     valid CSS 2  any browser

Wydawnictwa


Kamienie szlachetne i ozdobnestrona : 1/2
 Gdy zobaczyłem w Internecie na stronie www.gandalf.com.pl informację o nowej książce o kamieniach szlachetnych i ozdobnych, byłem nastawiony sceptycznie. Kilka ostatnich publikacji z tej dziedziny okazało się bowiem albumikami z kilkudziesięcioma fotografiami i bezbarwnym opisem, nie wnoszącymi nic nowego dla kolekcjonerów minerałów, a już zupełnie nic przydatnego dla znawców zagadnień gemmologii. Chcąc jednak mieć możliwie wszystkie aktualne wydawnictwa dotyczące mojej kolekcji, zamówiłem ją. Jakież było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że jest to polskie wydanie książki, którą mam od lat, wydanej w Moskwie po rosyjsku w roku 1989.

 Dziś jest ona prawie całkowicie „zaczytana”, gdyż wykorzystywałem ją bardzo często szukając potrzebnych mi informacji nie tylko o kamieniach szlachetnych, ale również o minerałach.

 Z przedmowy dowiedzieć się można, że jest to już 13 wydanie, uzupełnione o nowe rozdziały, nowe zdjęcia i opisy. Nie dziwię się, że wydawcy z całego świata tak chętnie wydają tą książkę, gdyż jest to po prostu świetna pozycja, szczególnie przydatna dla hobbystów, ludzi ciekawych świata, ale także dla jubilerów. Jak ją nazwać? Encyklopedią? Podręcznikiem? Kompendium wiedzy? Albumem? Wszystkie te określenia oddają charakter tej publikacji.

 Niech nikogo nie zrazi tytuł, bo z niego wynikałoby, że jest to tylko książka dotycząca oszlifowanych okazów gemmologicznych. Nic bardziej błędnego. Pośród 1600 okazów można znaleźć nie tylko diamenty, szafiry, rubiny, ale także np. kalcyty, dolomity, syderyty, baryty, czyli popularne minerały, które są obecne praktycznie w każdej kolekcji mineralogicznej. A jubilerzy znajdą tam również ciekawe opisy i zdjęcia rzadko spotykanych ozdobnych odmian np. klinohumitu, milerytu, lithiofilitu, czy descloizytu, których można używać do wyrobu biżuterii. Dla niejednego z nich pokazane okazy będą stanowiły pewnie miłe zaskoczenie.

 Zaletą książki jest pokazywanie kamieni szlachetnych w stanie surowym i po obróbce. Jest to szczególnie ważne dla kolekcjonerów minerałów, bo mogą porównywać i oznaczać swoje okazy na podstawie fotografii zamieszczonych w książce. Okaże się wówczas, że np. kryształ ametystu, który posiadamy jest może ładniejszy od tego z ilustracji, kryształy granatów bardziej okazałe, a jaspisy mają bardziej wyrafinowany rysunek. Takie odkrycia bardzo podnoszą własne ego każdego kolekcjonera (mam lepszy okaz niż ten pokazany w książce „ Kamienie szlachetne i ozdobne”, czyli można z niego wykonać kamień do pierścionka, czy broszkę). Każdy zbieracz jest z tego dumny, tylko nie każdy się do tego przyznaje.
 1 | 2 | następna strona »
do góry | powrót