valid XHTML 1.1     valid CSS 2  any browser

reportaże


42 Interstone 13-14.04.2013r.
Sobota 13.04.2013r.

godz. 8.50
Na 42 INTERSTONE jadę z zaciekawieniem przede wszystkim dlatego, że wiedziałem o dwóch ciekawych wystawach, jakie mają być prezentowane w giełdowych gablotach. Pierwsza, to zbiorcza kolekcja meteorytów Katarzyny Tupik i Pawła Żochowskiego oraz Adama Ignaciaka. Całość wsparta naukowym opracowaniem plansz poglądowych o meteorytach przez dr Krzysztofa Polańskiego z UŁ. Druga to wystawa minerałów Węgier ( w większości kamieni ozdobnych) Kamila Capara. Dawno nie było znaczącej wystawy meteorytów w Łodzi, tym większa będzie atrakcja nie tylko dla profesjonalistów tej dziedziny wiedzy, ale także dla ludzi, którzy po prostu, tak jak ja, interesują się wszystkimi zjawiskami dotyczącymi przyrody nieożywionej. Minerały z Węgier też pierwszy raz będą tu wystawiane.

zobacz duże zdjęcie - 533x800 - 93kB
zobacz duże zdjęcie - 533x800 - 99kB


godz.9.30
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 65kB
Szybko wchodzę do Hali Sportowej i bez zatrzymywania się przy stolikach usytuowanych tuż przy drzwiach staję przed szybą wystawową. W pierwszej kolejności oglądam minerały Węgier. Jest to dla mnie szczególny moment, gdyż autora wystawy nigdy w życiu nie widziałem. Znamy się jedynie poprzez internet.
Tak na marginesie zadziwia mnie ciągle fakt, że przy pomocy tego wirtualnego narzędzia poznałem tylu ciekawych ludzi. Nie widziałem ich na oczy, a traktuję jak dobrych znajomych. Obiecuję, że o nich kiedyś napiszę, bo to bardzo ciekawa „ menażeria”. Do niej należy Kamil, autor wystawy.
Wystawa ta jest dla mnie interesująca również z innego punktu widzenia. Tereny, z których pochodzą okazy pokazane na niej są mi dobrze znane. Byłem tam przed laty z przyjaciółmi i pomiędzy odwiedzinami w kolejnych piwnicach pełnych różnych odmian tokajów (w Mad, Sarospatoku, Tokaju i Telkibanyi) szukałem okazów do swojej kolekcji. Dla mnie od tej pory Węgry nie kojarzą się z Balatonem czy z pusztą, ale z Górami Zemplińskimi, bo są bardzo urocze, choć moim zdaniem mało znane wśród Polaków.
Na
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 89kB
półkach kolekcja niezwykłych okazów jaspisów, agatów, skrzemieniałego drewna i innych skamieniałości. Ciekawe zestawienia barw, błękitnych, żółtych i karminowych robi wrażenie. Nie są tak uporządkowane i jednorodne jak jaspisy z RPA, Meksyku, Czech, czy też z Indii. Wszystkie mają charakterystyczne spękania wypełnione chalcedonem o różnej barwie. Częste są w nich kawerny i małe pustki wypełnione czasem kryształami kwarcu. Można je zobaczyć na załączonych do reportażu zdjęciach.
Jest to szczególnie miłe, gdyż w czasach, gdy na giełdach rządzą okazy z Maroka i Madagaskaru nagle pojawiają się kamienie z nieznanych wcześniej lokalizacji i to położonych w pobliżu granic Polski.

zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 49kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 74kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 86kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 66kB


godz.10.00
Obok stoiska handlowego Katarzyny Tupik i Pawła Żochowskiego widzę uzupełniającą kolekcje meteorytów. Uważam, że jej zorganizowanie w czasie, gdy cały świat żył spektakularnym spadkiem meteorytu w Czelabinsku był strzałem w dziesiątkę. Pokazane okazy, często ważą grubo ponad kilogram, co wśród meteorytów jest rzadkością. Szczególnie duże okazy pochodzą z Omanu. Zostały tam znalezione i przywiezione do Polski przez autorów wystawy. Wśród prezentowanych w gablocie meteorytów leży wielki „Gibeon” o wadze ok. 14 kg, własność organizatora giełdy Janusza Nowaka.
Muszę zobaczyć stoiska wystawców i porozmawiać z nimi.

zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 66kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 79kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 78kB


godz.11.40
zobacz duże zdjęcie - 533x800 - 129kB
Czas na przechadzkę po sali. Coraz więcej ludzi ogląda stoiska i będzie trudno dopchać się i obejrzeć te najciekawsze.
Zawsze interesowało mnie, w jaki sposób wystawcy - jubilerzy nabywają surowce. Te najbardziej szlachetne, szlifowane w większości kupują od pośredników, którzy zajmują się tylko tym procederem i sprowadzają kamienie z Indii, Tajlandii czy też od kolejnych pośredników z Berlina i Monachium. Czy kamienie ozdobne, te wykorzystywane do wyrobu broszek i przywieszek też są nabywane od pośredników. Okazuje się, że niestety tak. Na większości stoisk gdzie wystawiane są wyroby z kamienia bez srebrnych czy metalowych dodatków króluje obsydian śnieżny z Meksyku, jaspisy z RPA, agaty z Namibii, Maroka i Brazylii, tygrysie oka z Indii i RPA, awenturyn z Brazylii, chalcedony z Madagaskaru, czasem z Australii. Rzadziej można spotkać różnego rodzaju riolity i inne skały ozdobne. Wyroby te wyglądają ładnie, ale brakuje mi, jako niepoprawnemu patriocie, wyrobów ze skał i minerałów z Polski. Nie widziałem żadnego wyrobu (może wzrok już nie ten) z pięknego różowego rodingitu z Nasławic, czekoladowych chalcedonów z okolic Szklar, zielonych rodingitów z migdałami nefrytów z Nasławic, czy też skrzemieniałego drewna z okolic Opola czy z Roztocza.

zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 100kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 96kB

Wiem, naraziłem się producentom. Słyszę już głosy: „Nie mam czasu na szukanie nowości, jadę do hurtowni, kupuję i przetwarzam”, „A gdzie Pan ma te polskie surowce?” „Czy wie Pan, jak trudno się obrabia krzemień, nie mówiąc o skrzemieniałym drewnie?” A może jednak warto? Pamiętam przed trzydziestoma laty jak do Kletna przyjeżdżali producenci biżuterii z Wrocławia i kopali kwarce dymne i ametysty do swoich wyrobów (sam widziałem), czy też kupowali chryzoprazy od górników ze Szklar. Wiem, to były inne czasy. Nie można było kupić surowca na rynku. Czas miał inny wymiar. Dziś poszukiwanie surowca, a nie kupowanie go, to czas stracony. A moje narzekania są z cyklu opowieści mojego dziadka: „Panie, a przed wojną, to …”
Tak rozmyślając stanąłem przed stoiskiem Wacława Wroczyńskiego. Za stolikiem jego żona, a na stoisku wyroby z kamieni.
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 113kB
Skały i minerały bez zbędnych elementów metalowych. Oglądam z zaciekawieniem, bo używane w zawieszkach i broszkach kamienie pochodzą z całego świata, ale sympatyczna Pani zza stolika mówi:
- Mamy wyroby z kamieni z Polski. Nefryt i serpentynit z Nasławic, krzemień z okolic Sandomierza, chalcedony z Grochowej, lidyty z okolic Wlenia.
Nie spytałem czy surowiec był kupiony czy zebrany osobiście z podanych lokalizacji. Odpowiedź chyba byłaby jednoznaczna.

godz.13.15
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 92kB
W końcu docieram do stolika Kamila Capara. Przedstawiam się. Młody, sympatyczny człowiek z uroczą żoną prezentuje minerały z Węgier oraz biżuterię wykorzystującą ten surowiec. Rozmawiamy o Górach Zemplin, sympatycznych ludziach tam mieszkających i lokalizacjach mineralogicznych. Opowiadam o swoich spotkaniach z minerałami Węgier. Brak możliwości porozumienia się w cywilizowanych językach utrudnia znalezienie lokalizacji. Literatura na temat minerałów Węgier jest mało dostępna. Wspominam o tym, że najciekawsze okazy minerałów węgierskich znalazłem na drodze gruntowej, wśród kruszywa utwardzającego jej fragmenty . Tam znaleziony piękny okaz opalizującego drewna jest do dziś w mojej kolekcji. Po długiej rozmowie zostaję zaproszony na lampkę tokaju. Czy skorzystałem z zaproszenia niech zostanie moją tajemnicą.

zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 73kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 67kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 39kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 57kB


godz. 14.00
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 42kB
zobacz duże zdjęcie - 533x800 - 105kB
Nie wyobrażam sobie giełdy bez obecności Piotra Tomaszewskiego. Rozmowa z nim i oglądanie jego opalowych cudeniek zawsze jest wielką frajdą. Nie tylko chyba dla mnie, bo docisnąć się do jego stoiska jest zawsze trudno. Być może niewielu jest kupujących (choć może się mylę), lecz chętnych na oglądanie i rozmowę zawsze wielu. Tym razem przyjechał ze swoim wspólnikiem. Zaskoczył mnie pokazując swój ostatni wyrób. Przepiękną broszkę w kształcie ważki wykonaną z różnych australijskich opali. Spytałem ocenę. Usłyszałem tylko końcówkę … dzieści tysięcy złotych. Po dłuższej rozmowie doszliśmy do wniosku, że najważniejsze jest w życiu robić to co się lubi i lubić to co się robi. Tak jest w przypadku Piotra. To widać na każdym kroku.

godz. 14.30
Docieram do stolika Katarzyny Tupik i Pawła Żochowskiego mając nadzieję na rozmowę o meteorytach, nie tylko tych wystawionych w gablocie. Widzę już z oddali, że obok stolika stoi Adam Bartnik, znamienity łódzki kolekcjoner minerałów. Jego kolekcjonerskie zainteresowania, to idee fixe, by mieć wszystkie minerały występujące na kuli ziemskiej. Znając Adasia wiem, że zdaje sobie sprawę, że jest to zadanie z rodzaju gonienia króliczka, gdy pogoń jest wartością samą w sobie, a nie efekt końcowy. Ma odłożone już kilka okazów, każdy sprawdza z katalogiem już posiadanych minerałów. Paweł Żochowski podsuwa mu coraz to nowe minerały (czyli nie tylko, meteoryty są w jego kręgu zainteresowań).
Przyglądam się z zaciekawieniem staranności z jaką Adam ogląda kolejne okazy. Większość nazw, którymi przerzucają się Panowie brzmi dla mnie egzotycznie, mimo, że wydaje mi się, że coś nieco o minerałach słyszałem. Nie mam szans na rozmowę. Umawiamy się z p. Pawłem na spotkanie w niedzielę.

godz. 15.20
Jak na każdej giełdzie, tak i dziś chcę zobaczyć, co ciekawego ma Michał Pakulla. Zawsze ma coś ciekawego . Dla hurtowników surowiec pierwszej klasy, a dla kolekcjonerów perełki mineralogiczne. Podchodzę i kogo widzę? Adasia Bartnika . Przebiera w wystawionych okazach creedytu . Piękne igiełkowe kryształy na kwarcowym podłożu mogą być ozdobą każdej kolekcji. Oczywiście nie obywa się bez sympatycznych docinek. Ja też wybieram sobie okaz creedytu, mimo, że mam już jeden, ale ten jest jakby trochę inny. Czyż nie jest to dolegliwość każdego kolekcjonera, by usprawiedliwić zakup nowego okazu?

godz. 15. 50
zobacz duże zdjęcie - 533x800 - 99kB
W domu obiad już stygnie, a ja nie obejrzałem jeszcze wszystkich stoisk. To chyba przez moje gadulstwo. Przed wyjściem zatrzymuję się przed stoiskiem z książkami dotyczącymi przyrody nieożywionej. Bartłomiej Ranowicz z Wałbrzycha ma na stoliku dużo książek o tematyce mineralogicznej. Zauważam jedną , której nie mam ( tak, też chcę mieć wszystkie książki o kolekcjonowaniu minerałów, jak Adaś wszystkie minerały występujące na świecie) autor: Rupert Hochleitner tytuł: „Atlas kamieni szlachetnych”. Kupuję, choć nie mogę jej obejrzeć, bo jest zafoliowana. Zrobię to wieczorem.
Tymczasem kolejny telefon z domy wzywa mnie na obiad. Cóż, jadę. Jutro też jest dzień.

Niedziela 14.04.2013r.

godz.10.00
Wieczorem przejrzałem kupioną książkę o kamieniach szlachetnych. Z przykrością muszę stwierdzić, że jej nie polecam. Nie polecam zwłaszcza młodym kolekcjonerom. Autor do kamieni szlachetnych zaliczył w niej np. halit czyli sól kamienną, kaolinit, czyli glinkę stosowana do wyrobów ceramicznych, czy też talk. Już wyobrażam sobie wyroby jubilerskie z tych surowców. Poza tym za kamienie szlachetne autor uznał w niej i opisał minerały, które występują jedynie w postaci mikroskopijnych kryształów lub w formie nalotów np. helvin czy agardyt. Część zdjęć w książce jest bardzo niskiej jakości, a ponadto trafiają się informacje nieprawdziwe, jak np. ta że „jaspis to nieprzeświecająca postać kwarcu”.

godz. 10.45
Jestem przy stoliku Katarzyny Tupik i Pawła Żochowskiego. Mam nadzieję, że nikt nie przeszkodzi nam w umówionej rozmowie. Nic z tego. Ciągle ktoś pyta o meteoryty wystawione na stoisku. Często słychać pytania dotyczące okazu z Czelabińska. Podczas pokazywania okazu i mnie się udało zrobić zdjęcie. Po chwili młodzi ludzie zamęczają wystawcę o ceny okazów z kolekcji . Nie dowierzają, gdy padają ceny w tysiącach i dziesiątkach tysięcy dolarów. Wykorzystując chwilę bez klientów przy stoliku umawiam się na napisanie przez wystawców o swoim ostatnim poszukiwaniu meteorytów w Omanie. Zamieścimy otrzymany materiał w następnej Gazecie Targowej. Na dłuższą rozmowę nie było szansy.

zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 122kB
zobacz duże zdjęcie - 533x800 - 94kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 95kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 65kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 66kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 77kB


godz. 12.15
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 68kB
Na sąsiednim stoliku swoje okazy wystawia Konrad Brokowski. Jest jedynym wystawcą, który wystawia okazy agatów z Bułgarii. Sam je poszukuje, sam obrabia i wystawia na sprzedaż. Wśród nich są przeważnie biało szare okazy agatów z pierścieniami Lieseganga oraz rzadziej agaty typu urugwajskiego z równoległymi, prostymi paskami naprzemiennie białymi i szarymi. Wyjątkowo ładne są okazy agatów mszystych. Ale są one dość drogie. Przez dłuższą chwilę rozmawiamy o mineralogicznych okazach z Bułgarii. Nie ma w tym kraju tradycji giełd mineralnych i ruch kolekcjonerski w tej dziedzinie nie jest rozwinięty. Raz do roku, jesienią odbywa się jedna giełda mineralogiczna w Sofii. Tam można kupić minerały bułgarskie lub dowiedzieć się coś o lokalnych wystąpieniach ciekawych skał, minerałów i skamieniałości.

zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 100kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 79kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 83kB

Wspominam, że byłem w Bułgarii, ale nie udało się nic ciekawego znaleźć. Na Witoszę pod Sofią, gdzie występują turmaliny wjazd był zamknięty, w okolicach Madanu nie można było znaleźć noclegu. Nie można jednak zaprzeczyć i w tej dziedzinie mamy jedno zdanie, że ludzie zamieszkujący te tereny są niezwykle życzliwi. Pomogą w każdej sytuacji, a gdy trzeba i nakarmią. Dotyczy to całej Bułgarii, może z wyjątkiem wybrzeża, gdzie przemysł turystyczny zabija te cechy wśród miejscowych.
Być może reportaż o minerałach z Bułgarii ukaże się w następnej Gazecie Targowej.

godz. 13.00
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 97kB
Kończy się już drugi dzień targów, a ja praktycznie niewiele zajmowałem się biżuterią. Już wczoraj zainteresowało mnie stoisko Agnieszki Tomczykowskiej , która na giełdzie w Łodzi jest pierwszy raz i wystawia ciekawą biżuterię opartą na wykorzystaniu części ze starych zegarków. Nie od dziś wiadomo, że przy tworzeniu wyrobów artystycznych najważniejszym jest pomysł. A gdy do pomysłu dochodzi jeszcze staranne wykonanie i gustowna oprawa, to można powiedzieć, że powstaje biżuteria, która przyciąga wzrok. Zresztą wystarczy popatrzeć na zdjęcia.

zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 61kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 70kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 79kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 78kB


godz. 13.45
zobacz duże zdjęcie - 533x800 - 79kB
Nie mam pamięci do twarzy. Ta przypadłość przysparza mi wiele kłopotów i powoduje szereg niezręczności. Tak tez było na tej giełdzie. Przechodziłem po raz kolejny jedną z alejek i za każdym razem moja uwagę zwracała delikatna biżuteria wystawiana na jednym ze stolików. Zapytałem w końcu, czy mogę obejrzeć wystawione wyroby i czy mogę je sfotografować. Właścicielka stoiska zapytała:
- A czemu?
- Bo wyróżniają się na tle innych. Są delikatne, dopracowane w szczegółach –odpowiedziałem.
- Kilka lat temu też pan tak mówił, przecież na łamach Gazety Targowej był artykuł o moich wyrobach. Nazywam się Małgorzata Trzaskowska.
Nie ukrywam, że zrobiło mi się głupio. Przeprosiłem moją rozmówczynie za gapiostwo, ale lody zostały przełamane i zaczęliśmy rozmawiać o twórczości Pani Małgorzaty. Połączenia różnych surowców naturalnych, kamieni i minerałów w powiązaniu delikatnymi srebrnymi drucikami tworzą niepowtarzalny klimat.
Tak to debiutantka i wieloletnia uczestniczka INTERSTONE stały się bohaterkami reportażu z giełdy.

zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 117kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 81kB


godz. 15.10
Jeżeli piszę o wieloletnich uczestnikach łódzkich giełd, to i dziś nie mogę przemilczeć rozmowy z Heniem Rutyną. Po raz kolejny wystawia okazy markasytów z Lubina. Perfekcyjnie wypolerowane, o cudownych agatowych rysunkach. Powinny stanowić ozdobę każdej kolekcji, a niektóre z nich mogłyby stanąć na obmurzach kominków zamiast tradycyjnych amonitów.

zobacz duże zdjęcie - 533x800 - 93kB
zobacz duże zdjęcie - 533x800 - 74kB
zobacz duże zdjęcie - 533x800 - 76kB


Muszę też porozmawiać i popatrzeć na artystyczne wyroby Piotra Chmielewskiego. Jego twórczość wciąż zaskakuje. Używa praktycznie tylko naturalnych skał i minerałów ido nich dołącza obrobiony bursztyn i drewno. Zachwycająca nowa kolekcja warta obejrzenia i kupienia. Rozmowa z artystą też zawsze jest wielką przyjemnością. Ciekawe jakie nowe dzieła sztuki przedstawi na jesiennej giełdzie?

zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 79kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 71kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 82kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 96kB
zobacz duże zdjęcie - 800x533 - 92kB

godz. 15.50
Jeszcze tylko sympatyczna rozmowa o dzieciach i wnukach z Wojciechem Mysiarą i można czekać na …następną giełdę w październiku.

Ryszard Juśkiewicz
Foto: Adam Juśkiewicz




42 Interstone w obiektywie Janusza Kubika

zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 149kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 177kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 153kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 123kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 132kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 119kB
zobacz duże zdjęcie - 800x658 - 127kB
zobacz duże zdjęcie - 800x606 - 129kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 112kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 140kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 109kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 148kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 153kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 127kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 143kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 154kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 105kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 145kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 130kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 114kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 160kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 133kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 186kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 116kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 149kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 153kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 138kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 110kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 150kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 130kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 173kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 132kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 167kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 178kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 163kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 145kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 151kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 146kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 172kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 107kB
zobacz duże zdjęcie - 737x800 - 92kB
zobacz duże zdjęcie - 800x658 - 105kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 162kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 136kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 161kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 160kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 144kB
zobacz duże zdjęcie - 576x800 - 78kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 165kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 108kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 172kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 151kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 157kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 160kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 200kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 182kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 134kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 184kB
zobacz duże zdjęcie - 800x754 - 121kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 149kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 174kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 126kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 117kB
zobacz duże zdjęcie - 800x597 - 58kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 109kB
zobacz duże zdjęcie - 800x744 - 114kB
zobacz duże zdjęcie - 800x688 - 70kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 114kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 136kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 120kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 107kB
zobacz duże zdjęcie - 800x683 - 79kB
zobacz duże zdjęcie - 677x800 - 102kB
zobacz duże zdjęcie - 800x615 - 72kB
zobacz duże zdjęcie - 800x516 - 58kB
zobacz duże zdjęcie - 511x800 - 86kB
zobacz duże zdjęcie - 563x800 - 80kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 103kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 99kB
zobacz duże zdjęcie - 651x800 - 82kB
zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 113kB
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 114kB
zobacz duże zdjęcie - 800x627 - 86kB
zobacz duże zdjęcie - 604x800 - 70kB
do góry | powrótHISTORIA GIEŁDY • REPORTAŻE