valid XHTML 1.1     valid CSS 2  any browser

reportaże


XXX INTERSTONEstrona : 4/5
godz.12.15

 Tak to mija prawie półtora dnia giełdy, a ja prawie nie wybrałem nic dla siebie. Nie uważam się za gadułę, ale chyba potrafię słuchać i być może to jest tego przyczyną,. Nie dla konwersacji
zobacz duże zdjęcie - 800x600 - 156kB
Opale z Kurdystanu...
jednak przyjechałem na giełdę. Znalazłem w końcu stoisko, na którym mogłem trochę „pogrzebać” i coś dla siebie wybrać. Od kilku giełd fascynują mnie czarno-białym pięknem opale z Kurdystanu. Niektóre okazy są poprzerastane przeświecającym chalcedonem tworząc niesamowitą konkurencję dla najlepszej klasy agatów. Trudno mi wybrać z całego zestawu tego jednego do kolekcji. Czy to możliwe? Nie? To popatrzcie sami na to zdjęcie. Który z okazów jest najładniejszy?

zobacz duże zdjęcie - 600x800 - 113kB
... i ich właściciel
 W końcu wybrałem 2 okazy. Ale ich właściciel zwierzył się, że jak kupił większą ilość tego mineralogicznego i jubilerskiego materiału, to wybrał sobie do kolekcji... 180 okazów. Mniej podobno nie dało się, bo każdy był inny. Znam to uczucie.

godz. 13.50

 Niedługo kończy się giełda, a ja zapomniałem o swoim tajnym zadaniu. Przecież pisząc o giełdzie muszę wiedzieć, co o niej sądzą wystawcy i zwiedzający. Ponieważ podsłuchiwanie w ostatnich czasach stało się zajęciem nobilitującym i szlachetnym /dla mnie „nobilitującym” i „szlachetnym”/, to przecież nic zdrożnego. Rozpoczynam nasłuch. Oto zasłyszane opinie: „ Łódź jest biedniejsza od Warszawy, lecz warto tu przyjechać”, „Jestem zaskoczony miłą atmosferą , którą stworzył organizator”, „Taniej niż gdzie indziej”, „Duża przestrzeń i nawet, gdy są tłumy, to można w końcu dojść do każdego stoiska”, „Tu jest zawsze super” , „Czekam już na następną giełdę z niecierpliwością”, „Znam Janusza /Nowaka od rj./ i zawsze do niego przyjadę, bo warto”, „Jestem z Piotrkowa, zawsze tu przyjeżdżamy całą rodziną”. To tylko niektóre z opinii. Wszystkie autentyczne.

 Ponieważ podsłuchiwanie nierozerwalnie związane jest z donoszeniem i ja doniosłem gdzie trzeba, a gdy będzie potrzebne stosowne oświadczenie , to je podpiszę. Doniosłem organizatorowi giełdy Januszowi Nowakowi, przecież to głównie jego zasługa.

godz. 14.30

 Wychodzę. Koniec na dzisiaj. Mam jednak wyrzuty sumienia. Miałem pogadać z Beatą Nguyen Tien, nie starczyło czasu. Miałem kupić biżuterię córce. Też nic z tego nie wyszło. Sięgam do kieszeni , a tam tylko okaz opalu. Na pewno nadrobię te zaniechania jesienią, a czas tu spędzony nie był dla mnie stracony, tak jak dla tych, którzy odwiedzili XXX Wystawę i Giełdę INTERSTONE w Łodzi.

Ryszard Juśkiewicz
« poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | następna strona »
do góry | powrótHISTORIA GIEŁDY • REPORTAŻE • JUBILEUSZ INTERSTONE